Rozdział dedykuję Stevie Blanco.
***
Pocałował ją! To było takie słodziutkie. Tak, obserwowałam tę sytuację z okna. Co poradzę, że zatrzymali się akurat pod moim domem, no dobra, w parku obok mojego małego, piętrowego domku. Tak, nie jestem zbyt bogata, lecz mi to nie przeszkadza. Nie potrzebuję bogactw, aby rozwijać się intelektualnie. Według mnie, kobieta, nie, ludzie powinni stawiać na pierwszym miejscu naukę, nie wygląd. Wiem, że mało jest osób, które podzielają moje zdanie. Takie życie.
Następnego dnia był piękny, słoneczny, czwartkowy poranek. Leniwie ociągnęłam się i odciągnęłam ciepłą kołderkę na bok. Usiadłam. Na stopy nałożyłam kapciuszki, a ciało owinęłam szlafrokiem. Podeszłam do szafy i wyciągnęłam z niej komplet przygotowany na dzisiaj. Była to biała tunika oraz krótkie, czarne, podarte spodenki. Ubrania wzięłam ze sobą do łazienki. Wzięłam szybki prysznic i wykonałam poranne czynności. Ubrałam wcześniej powzięty strój, a moje włosy lekko pofalowałam, wcześniej je wyczesując. Gotowa wyszłam z łazienki. Zeszłam po krętych schodach na dół.
Na kanapie w salonie siedział Federico, najwyraźniej czymś zafascynowany. Spojrzałam na ekran jego Lg'ka, którego trzymał w ręce. Były tam wiadomości od... Francesci? Postanowiłam podejść do brata i spytać o co chodzi.
- Feder, co się tak szczerzysz? - Pytam.
- Oj, młoda, miłość...
- Ty i miłość? Śmieszne. - Mówię.
- Ja i Fran jesteśm razem. - Mówi, a ja kamienieję. On i Francesca? To dziwne, ale cieszę się, że odnalazł szczęście. - I... Odszedłem z elity. - Dokańcza. Otwieram buzię ze zdziwienia.
- Z elity? To w takim razie zostali tam jedynie Felipe i Naty. - Uśmiecham się szeroko i zostawiam go bez słowa. Kieruję się ku kuchni.
Gdy już jestem w pomieszczeniu, z lodówki wyjmuję szynkę, masło i nutellę. Z chlebaka wyciągnęłam dwie pajdy chleba. Wszystko położyłam na stół kuchenny w kolorze czerwieni i srebra, tak jak cała kuchnia. Jedną kromkę posmarowałam masłem i nałożyłam szynkę, a drugą posmarowałam nutellą. Obie zjadłam w zawrotnym tempie. W przedpokoju ubrałam szaro-czarne vansy. Z pod szafki na buty wzięłam torbę z flagą Anglii oraz mojego nowiuśkiego samsunga neo. Kupiłam go zaledwie dwa dni temu. (...)
Gdy jestem już w szkole, kieruję się w stronę swojej szafki numer dwadzieścia osiem. Niewiem czemu, uwielbiam tę liczbę. Przynosi mi szczęście, tak jak siedem. Obok przy numerze dwadzieścia siedem szafkę ma Ludmila, a po drugiej stronie Francesca. Fajnie, nie?
Usłyszałam chrząknięcie. Odwróciłam się i ujrzałam Ferro. Uśmiechnęła się lekko. Odwzajemniłam jej gest niepewnie. Spojrzała mi w oczy ochoczo i miło. Zagadałam:
- Hej.
- Cześć, Violu! - Odpowiedziała, zdziwiłam się.
- Jak tam z Diego? - Pytam, aby nie było między nami ciszy.
- Cud... Ej, skąd ty o tym wiesz? - Pyta.
- Ja wiem wszystko... - Zaczynam tajemniczo, na co blondynka chichocze. - Nie no, całowaliście się pod moim domem. Przepraszam, moim i Federa. - Mówię. Ludmi uśmiecha się.
- Mów mi Lu, proszę. Chcę Cię przeprosić za te nieprzyjemności. Do Felipe wmawiał mi, że go podrywasz, ale po tamtej sytuacji, której byłam świadkiem wiem, że to on kłamał, nie ty. Przepraszam. - Mówi Lu. Widzę skruchę w jej oczach.
- Wybaczam Ci. - Odpowiadam i tulę do siebie blondynę.
Ponownie krótki, połączenie Fedecesci i Ludetty. W następnym dużo się wydarzy!
Dodałam nowe zakładki - Bohaterowie, Spis Treści! :*
Levone.
Na kanapie w salonie siedział Federico, najwyraźniej czymś zafascynowany. Spojrzałam na ekran jego Lg'ka, którego trzymał w ręce. Były tam wiadomości od... Francesci? Postanowiłam podejść do brata i spytać o co chodzi.
- Feder, co się tak szczerzysz? - Pytam.
- Oj, młoda, miłość...
- Ty i miłość? Śmieszne. - Mówię.
- Ja i Fran jesteśm razem. - Mówi, a ja kamienieję. On i Francesca? To dziwne, ale cieszę się, że odnalazł szczęście. - I... Odszedłem z elity. - Dokańcza. Otwieram buzię ze zdziwienia.
- Z elity? To w takim razie zostali tam jedynie Felipe i Naty. - Uśmiecham się szeroko i zostawiam go bez słowa. Kieruję się ku kuchni.
Gdy już jestem w pomieszczeniu, z lodówki wyjmuję szynkę, masło i nutellę. Z chlebaka wyciągnęłam dwie pajdy chleba. Wszystko położyłam na stół kuchenny w kolorze czerwieni i srebra, tak jak cała kuchnia. Jedną kromkę posmarowałam masłem i nałożyłam szynkę, a drugą posmarowałam nutellą. Obie zjadłam w zawrotnym tempie. W przedpokoju ubrałam szaro-czarne vansy. Z pod szafki na buty wzięłam torbę z flagą Anglii oraz mojego nowiuśkiego samsunga neo. Kupiłam go zaledwie dwa dni temu. (...)
Gdy jestem już w szkole, kieruję się w stronę swojej szafki numer dwadzieścia osiem. Niewiem czemu, uwielbiam tę liczbę. Przynosi mi szczęście, tak jak siedem. Obok przy numerze dwadzieścia siedem szafkę ma Ludmila, a po drugiej stronie Francesca. Fajnie, nie?Usłyszałam chrząknięcie. Odwróciłam się i ujrzałam Ferro. Uśmiechnęła się lekko. Odwzajemniłam jej gest niepewnie. Spojrzała mi w oczy ochoczo i miło. Zagadałam:
- Hej.
- Cześć, Violu! - Odpowiedziała, zdziwiłam się.
- Jak tam z Diego? - Pytam, aby nie było między nami ciszy.
- Cud... Ej, skąd ty o tym wiesz? - Pyta.
- Ja wiem wszystko... - Zaczynam tajemniczo, na co blondynka chichocze. - Nie no, całowaliście się pod moim domem. Przepraszam, moim i Federa. - Mówię. Ludmi uśmiecha się.
- Mów mi Lu, proszę. Chcę Cię przeprosić za te nieprzyjemności. Do Felipe wmawiał mi, że go podrywasz, ale po tamtej sytuacji, której byłam świadkiem wiem, że to on kłamał, nie ty. Przepraszam. - Mówi Lu. Widzę skruchę w jej oczach.
- Wybaczam Ci. - Odpowiadam i tulę do siebie blondynę.
Ponownie krótki, połączenie Fedecesci i Ludetty. W następnym dużo się wydarzy!
Dodałam nowe zakładki - Bohaterowie, Spis Treści! :*
Levone.

Zajęte dla Van Van.
OdpowiedzUsuńNo jestem :D
UsuńOdrazu komentuję bo potem zapomnę i dopiero będzie :3
Super rozdział <3
Ale znowu krótki :( Dawaj szybko następny bo znowu mam niedosyt :(
Viola widziała z okna jak Lu i Diego się całowali, o :3
Diemiła.. No kurde.. Nie przepadam za nimi jako parą..
Ale może jeszcze ich polubię.
Fede z Fran? O kurcze xd
Czuję się zmieszana po tym co mi powiedziałaś na gadu :3
Ha! Tak właśnie ludziska! Ja wiem co się wydarzy! A wy nie! I Wam nie powiem! Hihihi :*
Nie ma Leona :(
Lu i Vilu <3 Kocham je <3
Czekam z niecierpliwością na next :*
I zobowiązałaś się zajmować mi miejsce pod każdym następnym rozdziałem :D
Mam nadzieję że będziesz pamitętać :D
Do następnego <3
Kocham mocno! :*
Buźka, V ❤
Nawet się nie waż mówić! :D
UsuńJa mocniej :*
Julson :*
OdpowiedzUsuńHaj, haj :D
UsuńDziękować za zajęcie miejsca B|
Uuuuu... Violka podglądacz xDD Ta.. Stanęli pod jej domem... Niech się tłumaczy.. xd
MIŁOŚĆ! TEŻ MI COŚ! PFFF!
On i Francesca? :O Ja chcę Diecescę :C
Jak to odszedł z elity? Cóż za akcja xd
Vilu i Lud <3
Boszkii :***
Czekam na kolejny :D
Julson
FEDECESCA!!
OdpowiedzUsuńWroce ;)
genialne *.*
UsuńToś się wysiliła Linneyku <3
UsuńSuper czekam na next :)
OdpowiedzUsuń