Dedykacja dla Linney P.
Moje wejście do domu zasygnalizował dzwonek, który dzwoni przy otwieraniu drzwi. Od razu z kuchni głowę wystawiła mama, a mi na kolana wskoczyła moja mała sunia, Cristal. Jest to mały szczeniaczek rasy labrador, ma dziesięć miesięcy. Przyznam, trochę zabolało. Mama gdy mnie zauważyła, szybko do mnie podeszła.
- Co ci się stało? Wyglądasz okropnie! - Pyta. No nie wiedziałam.
- To przez Federa! Zostawił mnie samą z Felipe, a Felipe chciał... - Nie kończę, ale zalewam się łzami. Mama patrzy na mnie pobłaźliwie. Woła Federica, mojego starszego brata.
- Mamo, co się dzie... - Fede nie kończy, gdyż widzi mnie. Podbiega do mnie, i mocno przytula. Mimo wszystko wiem, że i tak zaraz mnie wyśmieje.
- To przez Felipe. - Mówię krótko i zwięźle. Ten od razu wyrywa się z uścisku, i patrzy na mnie ze śmiechem.
- Przez Felipe? Przecież on nie skrzywdził by muchy. - Mówi i śmieje się ze mnie. Wiedziałam. Patrzę na niego ze łzami w oczach, i szepczę na odchodne do jego ucha:
- Bije mnie od początku, od miesiąca. Nienawidzę Sydney.
Odchodzę w stronę mojego pokoju, w którym się zamykam.
Życie supernovej jest trudne, a co dopiero, gdy musisz być nią codziennie. Musisz błyszczeć własnym blaskiem, nie tylko tym odbitym od innych gwiazdek. Trzeba wytworzyć własny blask, to sztuka. Lecz największą sztuką jest utrzymanie tej pozycji w Studiu. Dziś wstałam wyjątkowo wcześnie, więc godzinę przed rozpoczęciem zajęć byłam już w Studiu On Beat. Dziś zacznie się kolejny dzień bycia w elicie, chodzenia z Felipe i poniżania takich ofiar, jak na przykład siostry Federa, Vilu. Według mnie, jest ona bardzo fajną dziewczyną, Fede też ją lubi. To przez Felipe i Nathalię, którzy rządzą w elicie. Mimo, że chodzę z Felipe, nie traktuję go jak chłopaka, tylko... kochanka? Nie jestem pewna jak to nazwać. Zdradza mnie na prawo i lewo, nawet z Nathy. Wczoraj widziałam jak pobił i chciał zgwałcić Castillo. Przegiął. Zerwę dziś z nim. Ja nie chcę być w elicie, ale bycie supernovą daje mi to, że jestem lubiana, a rodzice choć trochę mnie dostrzegają. Nie! Postanowione. Odejdę z elity, ale nie utracę swojego blasku. Może uda mi się wyciągnąć Castillo z tego doła, po Felipe? Wszystko jest możliwe.
Diego
Uśmiecham się, gdy widzę jej uśmiech. Blondynka oczarowała mnie całą swoją osobą. Kocham to, gdy na mnie patrzy. Ludmiła zaczarowała mnie całą sobą. Ale o czym ją myślę? Muszę pocieszyć moją przyjaciółkę, to moja misja. Francesca ostatnio stała się strasznie przygnębiona. Wiem, podoba jej się Fede, brat Violetty, która jest także moją przyjaciółką. Smuci mnie to, że Fran i Vilu się nie lubią. A może by tak je połączyć przyjaźnią? Zostawię to na później. W łazienkach Studia znajduję smutną Włoszkę. Widzę jej zapłakane oczy, i jest mi smutno. To w końcu moja przyjaciółka. Płonę, gdy widze jak na jej twarzy nie ma uśmiechu. Uwielbiam ją, oczywiście jak przyjaciółkę. Moje serce zajęła kobieta, która nie zwraca na mnie uwagi. Podszedłem do skulonej Francesci i delikatnie ją objąłem. Dziewczyna wtuliła się we mnie. Wiedziałem, że tego potrzebowała.
- Co się stało, słoneczko? - Spytałem delikatnie się uśmiechając.
- Federico... On chodzi z Nathy. - Mówi zapłakana i mocniej wtula się we mnie.
- Co? A to świnia. Doskonale wiedział, że ci się podoba. Ostatni kretyn. - Mówię. - Zaraz wrócę. - Mówię i idę w stronę Federica, który obecnie całuje się z Perdido.
Witam was kochani! :)
Dziękuje za komentarze pod prologiem, bardzo się cieszę.
Mam już kilka rozdziałów na zapas, więc piszę dalej ;) Dokładnie doszłam już do piątego rozdziału. ;*
Dużo się wydarzy, oj dużo.
Ma ktoś msp? Ja mam, proszę o grafy, brakuje jedynie kilka tysi do 43 lvl ;D
- Co się stało, słoneczko? - Spytałem delikatnie się uśmiechając.
- Federico... On chodzi z Nathy. - Mówi zapłakana i mocniej wtula się we mnie.
- Co? A to świnia. Doskonale wiedział, że ci się podoba. Ostatni kretyn. - Mówię. - Zaraz wrócę. - Mówię i idę w stronę Federica, który obecnie całuje się z Perdido.
Witam was kochani! :)
Dziękuje za komentarze pod prologiem, bardzo się cieszę.
Mam już kilka rozdziałów na zapas, więc piszę dalej ;) Dokładnie doszłam już do piątego rozdziału. ;*
Dużo się wydarzy, oj dużo.
Ma ktoś msp? Ja mam, proszę o grafy, brakuje jedynie kilka tysi do 43 lvl ;D



Zajęte dla Linney
OdpowiedzUsuńSono qui xD
UsuńJak zwykle mi zajęłaś i zajmować będziesz ;)
Czekam na fedecesce ^^
rozdział genialny ^^
czekam na dalszy rozwój akcji ;)
super jesteś. :)
do następnego ;)
AAAAAAAAA!
OdpowiedzUsuńDopiero dziś odkryłam tego bloga i muszę ci powiedzieć że jest cudowny
Ludmiła chodzi z tym debilem Felipe.
III on pobił Violkę. Smutam.....
Fede i Nathy( Nienawidzę tej parki), ale w twoim wydaniu są nieźli
II Diego pociesza Fran. Słodkie.
Mam nadzieje na Fedemiłę
Ślicznotka♥
Heh, dzieki.
UsuńPisze z tego konta bo fon... :__:
Cuuudooo! <3
OdpowiedzUsuńSkomentowałam prolog i od razu tego samego dnia rozdział B| No dobra, teraz poproszę dwójkę xd
Biedna Vilu ;(
Głupi Felipe...
Glupi Fede...
Biedna Lud, niech zerwie z Felipe.
Biedna Fran :c
Wszyscy źli i głupi!
Ale rozdział cudnie napisany ^^ <3
Czekam na nexta xoxo
Julson
Dwójka, może jutro lub we wtorek, bo w pon bd zakuwać z bezkręgowców,jej... I wyczuj tu mój sarkazm. ;)
UsuńBezkręgowce ;___;
UsuńMiałam dzisiaj między innymi o tym sprawdzian ;__;