wtorek, 13 stycznia 2015

Rozdział 2: Definicja

Rozdział dedykuję Julson K.

Francesca
Dlaczego? Myślę, dlaczego on to zrobił. Starszy Castillo doskonale wiedział, że coś do niego czuję. Wtedy było to coś, teraz jest to miłość. Przez tę sytuację, moja definicja miłości zmieniła się diametralnie. Moją definicją słowa "Kocham Cię", od dziś jest 'dwa słowa, dziewięć liter, trzy sylaby, siedem głosek', nic więcej...
Pobiegłam za Diegiem. Nie chcę, aby się pobili. Dla Diega zrobię wszystko. Jest moim najlepszym przyjacielem. Odciągnęłam Diega od Federa, który już chciał go uderzyć. Nathy stała przerażona, lecz widziałam w tym sztuczność. Ona nigdy się  nie zmieni. Spojrzałam na Diego wzrokiem, który mówił sam za siebie. Byłam nim zawiedziona. Odbiegłam pozostawiając za sobą zdziwione miny. W parku wpadłam na kogoś. Podniosłam głowę i ujrzałam siostrę obiektu moich westchnień. Gdy zauważyła, że płaczę, przytuliła mnie. Z jej oczu również leciały łzy, a mimo wszystko pomogła mi. Może nie jest aż taka zła? Może Diego miał rację co do niej? Wtuliłam się w nią jak w miśka.

Violetta
Wybiegłam z płaczem z domu, ponieważ Feder nakrzyczał na mnie, że oskarżam jego super kumpli o takie rzeczy. W parku wpadłam na Francescę. Widząc ją zapłakaną, przytuliłam ją i usiadłyśmy na ławce. Diego mówił, że jest bardzo fajna. Czemu by nie spróbować? Gdy się od siebie oderwałyśmy, to popatrzyłam na nią.
- Co się dzieje, Francesco? - Mówię do włoszki, która patrzy na mnie załzawionym wzrokiem.
- Mów mi Fran. - Chciałam jej przerwać, lecz Fran pokiwała przecząco głową. Zamilkłam. - Powiedzieć w prost?
- Tak, powiedz.
- Zakochałam się w Twoim bracie, lecz on jest z Nathy... - Otwieram buzię ze zdumienia.
- W tym bezdusznym bydlaku? Tak, jest z Nathy. Ona jest w porządku, przyszła raz do Federa i z nią gadałam. Ona tak zachowuje się tylko w szkole, a mojego brata nie kocha, za to on Ciebie tak! Przepraszam, chyba się rozgadałam. - Kończę i wstaję.
- Bardzo Ci dziękuję Violu, masz tu mój numer, zadzwoń jak będziesz czegoś potrzebować. - Mówi Cauviglia i odchodzi, podając mi karteczkę. Idę w przeciwną stronę niż ona, patrząc na treść liściku. Zagapiłam się i wpadłam na kogoś. Spojrzałam w górę. Ujrzałam piękne szmaragdy.

Krótki, ale macie pogodzenie Franetty i spotkanie Leónetty *-*
Mam pełno pomysłów, chyba stworzę post (wersja robocza), żeby ich nie zapomnieć. ;)
Fran się wścieka na Diego, Federa i Nathy xddd

Czekam na komy! :*

11 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Jestem, ale wracam jutro :c
      Nie dosc ze zakuwam z kwasow z chemii i jeszcze mialam "maly" wypadek >.<

      Usuń
    2. i jestem ^^
      już trochę lepiej ;)
      super rozdział ^^
      czekam na dalszy ciąg :)
      czekam na następny ;)

      Usuń
  2. Zajęte, Julson

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana obiecuję, że skomentuję kiedy się lepiej poczuje :* jestem chora i nie mam siły ;(

      Usuń
    2. Ułoułoułouło <3
      Już jestem :DD
      Po pierwsze: Dziękować za dedyka :*
      Po drugie: Boski rozdział <3
      Rany boskie co za scena na początku :O Takie emocje.. xd
      DIEGO I FRAN SKŁÓCENI :C eeehh
      awww, Fran i Viola <3
      Fedecesca? ;o Nie będzie Diecesci? :C
      LEONETTA, uhuhuhu ^^ <3

      Jak tam bezkręgowce? ;>

      Czekam na następny rozdzialik ^^

      Buziaki :*

      Julson

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Moje Miejsce!
      Słyszycie?
      A tak na poważnie to.....
      BOMBA! Super rozdział
      Pierwsze spotkanie Leośnetty. Awwww... ♡
      Pogodzenie Franetty ♥
      Fede ♥ Fran? Będzie się działo.
      Czekam na next'a ;-)

      Pozdrawiam. Kocham. I do następnego.
      'Tina :*

      Usuń
  4. CUDO
    Fede to bezduszny bydlak-LOL
    I Leonetta-jak ja ich uwielbiam
    Czekam na następny
    Ślicznotka ( bez serduszka bo z telefonu pisze )

    OdpowiedzUsuń
  5. Hejeczka :*
    Jutro wszystko przeczytam i skomentuję czyli teoretycznie zajmuję C:
    I chciałaś moje gg: 52301643

    V ❤

    OdpowiedzUsuń