Dedykacja dla Martina Comello.
"Nie osądzajcie go
Wy, którzy nie znacie
Zawrotów głowy i ciężkiej pracy
Jesteś fałszywie szczęśliwi
Handlujecie swoimi wartościami"
~Indila - Tourner Dans Le Vide
***
- Mamo... Proszę Cię. - mówię po raz kolejny do matki, która za grosz nie chce posłuchać mnie. Tak, mnie. Nie ja jej. Ona mnie. Tym razem, to ja chcę zadecydować. Nie chcę ciągle podporządkowywać się rodzicom. Właśnie siedzę z moją matką i bratem w volswagenie, który niedawno kupiła moja rodzicielka. Ja z mamą siedzimy z przodu, a Feder siedzi sobie spokojnie z tyłu, rozmawiając z SimSimi. Nie wiem kompletnie, jak on może w to grać. Przecież to tak przeklina, i jest mega zboczone.
- Córciu, już mówiłam. Nie zmienisz szkoły, tutaj jest najlepszy poziom nauczania. Twój brat jakoś ne narzeka.
- Egh, mamuś, no proszę... Po za tym, Federowi się tam podoba bo jest lubiany i jest w szkolnej elicie... - nie dane było mi skończyć. Przerwała mi Hariett - moja mama.
- Kotek, to dlaczego ty też nie dołączysz do elity? - pyta się, jakby była to najzwyklejsza w świecie rzecz.
- Mamo! Ja jestem w tej szkole n-i-e l-u-b-i-a-n-a. Nikt, kompletnie nikt, mnie nie lubi. - Mówię z pretensjami.
- Eh, Violuś. Zostawmy tę rozmowę na inny raz. - mówi i skupia się na drodze. Udaję foszka.
***
Po powrocie do domu, czuję się poniżona. Jak miałam się czuć, wracając z podbitym okiem, rozerwaną sukienką i rozczochraną fryzurą. Nie wspomnę o łzach spływających po moich policzkach. Tak. Pewnie myślicie, że mnie zgwałcono. Nie. Pobito, dotkliwie. I to wina mojego braciszka. Czemuż? Ponieważ zostawił mnie samą ze swoim "kumplem" - Felipe. Nienawidzę typka. Szybko mu uciekłam, gdy próbował... Łzy spływały, a ja byłam coraz bardziej załamana. Mój brat, jak zawsze, nie uwierzy mi, a ta sytuacja powtarza się już po raz kolejny. Czemu miałabym kłamać?
I cry because my brother...
Witam was w prologu. Sądze, że nie jest taki zły.
Felipe, co o nim sądzicie? W serialu podrywacz, w moim opowiadaniu jeden z czarnych charakterów. ;* Jak ja go kochaam :D
No więc,
I cry because my brother...
Witam was w prologu. Sądze, że nie jest taki zły.
Felipe, co o nim sądzicie? W serialu podrywacz, w moim opowiadaniu jeden z czarnych charakterów. ;* Jak ja go kochaam :D
No więc,
ROZDZIAŁ I - ODPOWIEDNIA LICZBA KOMENTARZY {MIN. 2}
Levone ;*

Zajęte
OdpowiedzUsuńLinney
Jestem,
Usuńkochana!
Prolog jak i reszta opowiadania zaczyna się znakomicie!
Naprawdę, Viola jest nielubiana...
No trochę wiem co czuje.
Nie umiem pisać dłuuuuugich komentarzy, a chciałabym ci sprawić przyjemność.
Kochana, 'wiesz w siebie i nigdy nie poddawaj,
Czekam na kolejny! :)
Jestem pierwsza! ^^ *uhu*
WIESZ XD Chyba wierz ;'D
Usuńwiesz ;)
UsuńCześć...
OdpowiedzUsuńObiecałam to jestem :)
Dzięki za dedykację prologu :)
Ty masz dzisiaj prolog, ja wstawiam prolog. Cóż za zbieg okoliczności :D
Twój jest taki super i wgl.
Fede i Felipe źli? Uhu... Radzę im spierdalać gdzie pieprz rośnie.
:)
Viola jest nie lubiana. Ale to nie znaczy że mogą jej robić takie rzeczy.
Nie wiem co jeszcze tu napisać tak więc dodam tu jeszcze jedną rzecz a mianowicie: "Póki wierzysz w siebie i swoje możliwości do wtedy wiesz że się nie zawiedziesz"
Pozdrawiam. Kocham. I do następnego.
' Tina :*
Aaaaa!
OdpowiedzUsuńWitaj :3
Jestem Julson, a ty? XD Dobra, wiem kto ;p Tutaj także musiałam wpaść ^^
Cudny prolog <3
Uuu, Violka nielubiana ;<
Feduś to jej brat? ;o Nowość! :D przynajmniej on jest lubiany... xd Ale tu to się akurat nie dziwię >.<
Uuu... Pobito Violkę ;/ cóż za emocje! XD
Czekam na jedynkę <3
Julson
fran-leon-diego-story.blogspot.com <---samo się wystukało xd